Najjaśniejszy i najszybciej rosnący: astronomowie zidentyfikowali rekordowego kwazara

Przy pomocy Bardzo Dużego Teleskopu (VLT), należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO), astronomowie uzyskali charakterystyki jasnego kwazara. Okazało się, że nie tylko jest najjaśniejszy w swojej kategorii, ale na dodatek jest to obiekt święcący najjaśniej z kiedykolwiek zaobserwowanych. Kwazary to jasne jądra odległych galaktyk zasilane przez supermasywne czarne dziury. Czarna dziura w rekordowym kwazarze zwiększa swoją masę o odpowiednik jednego Słońca dziennie, jest więc najszybciej rosnącą czarną dziurą.

Czarne dziury zasilające kwazary zbierają materię ze swojego otoczenia w procesie tak energetycznym, że emituje olbrzymie ilości światła. Tak wielkie, że kwazary są jednymi z najjaśniejszych obiektów w kosmosie, co oznacza, że nawet odległe kwazary są widoczne z Ziemi. Ogólna zasada jest taka, że im najjaśniejsze kwazary wskazują na najszybciej rosnące supermasywne czarne dziury.

„Odkryliśmy najszybciej rosnącą czarną dziurą ze znanych do tej pory. Ma masę 17 miliardów słońc i „zjada” ponad jedno Słońce na dzień. Czyni ją to najjaśniejszym obiektem w znanym Wszechświecie” mówi Christian Wolf, astronom z Australian National University (ANU), pierwszy autor artykułu opublikowanego dzisiaj w Nature Astronomy. Kwazar o nazwie J0529-4351 jest tak daleko od Ziemi, że jego światło potrzebuje ponad 12 miliardów lat na dotarcie do nas.

Materia jest przyciągana w stronę czarnej dziury w formie dysku, emituje tak dużo energii, że J0529-4351 jest 500 bilionów razy jaśniejszy od Słońca [1]. „Całe to światło pochodzi od gorącego dysku akrecyjnego, który mierzy siedem lat świetlnych średnicy – musi to być największy dysk akrecyjny we Wszechświecie”, wskazuje doktorant ANU oraz współautor Samuel Lai. Kilka lat świetlnych to około 15 000 razy więcej niż dystans od Słońca do orbity Neptuna.

Zdjęcie przedstawia obszar nieba, w którym znajduje się rekordowy kwazar J0529-4351. Za pomocą należącego do ESO Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) w Chile, kwazar ten został uznany za najjaśniejszy obiekt znany do tej pory we Wszechświecie. To zdjęcie zostało utworzone z obrazów stanowiących część Digitized Sky Survey 2, podczas gdy wstawka pokazuje lokalizację kwazara na obrazie z Dark Energy Survey.

I co niezwykłe, ten rekordowy kwazar skrywał się na widoku.

Zaskakujące, że pozostawał nieznany do dzisiaj, podczas gdy znamy około miliona mniej imponujących kwazarów. Dosłownie patrzył nam w oczy.tłumaczy współautor Christopher Onken, astronom z ANU.

Dodaje, że obiekt ten był widoczny na zdjęciach z ESO Schmidt Southern Sky Survey nawet cofając się do 1980 roku, ale przez kilkadziesiąt lat nie został zidentyfikowany jako kwazar

Poszukiwanie kwazarów wymaga precyzyjnych danych obserwacyjnych z dużych obszarów nieba. Wynikowe zestawy danych są tak ogromne, że naukowcy często korzystają z modeli uczenia maszynowego do analizy i odróżnienia kwazarów od innych obiektów niebieskich. Jednak modele te są trenowane na istniejących danych, które ograniczają potencjalnych kandydatów do obiektów już wcześniej znanych. Jeśli nowych kwazar jest jaśniejszy niż inne wcześniej obserwowane, program może odrzucić taki przypadek i sklasyfikować go jako gwiazdę niezbyt odległą od Ziemi.

Automatyczne analizy danych z satelity Gaia, należącego do Europejskiej Agencji Kosmicznej, stwierdziły, że obiekt J0529-4351 jest zbyt jasny na kwazara i zasugerowały, że to gwiazda. Badacze zidentyfikowali go jako kwazara w ubiegłym roku, korzystając z obserwacji 2,3-metrowego teleskopu ANU w Siding Spring Observatory w Australii. Odkrycie, że to najjaśniejszy zaobserwowany w historii kwazar wymagało jednak większego teleskopu i pomiarów przy pomocy bardziej precyzyjnego instrumentu. Kluczowych danych dostarczył spektrograf X-shooter na należącymn do ESO teleskopie VLT na chilijskiej pustyni Atakama.

Najszybiej rosnąca czarna dziura spośród zaobserwowanych do tej pory będzie także idealnym celem dla GRAVITY+, modernizacji interferometru VLT (VLTI), zaprojektowanej do dokładnego pomiaru mas czarnych dziur, w tym tych położonych daleko od Ziemi. Co więcej, Ekstremalnie Wielki Teleskop (ELT), 39-metrowy teleskop budowany przez ESO na chilijskiej pustyni Atakama, uczyni rozpoznawanie i uzyskiwanie charakterystyk takich nieuchwytnych obiektów jeszcze bardziej dostępnym.

Wykrywanie i badanie odległych supermasywnych czarnych dziur może rzucić światło na niektóre z zagadek wczesnego Wszechświata, w tym na kwestię, jak formowały się i ewoluowały czarne dziury i ich galaktyki macierzyste. Ale to nie jedyny powód, dla którego Wolf bada te obiekty.

Osobiście bardzo lubię poszukiwania. wskazuje.

Przez kilka minut dziennie czuję się ponownie jak dziecko bawiące się w poszukiwanie skarbów ,a teraz kładę na stół wszystko, czego się od tamtej pory nauczyłem.
info: ESO

Gwiazda neutronowa zachowuje się jak mini-kwazar

W naszej galaktyce znajduje się niestabilny, jasny rentgenowsko obiekt podwójny o nazwie Hercules X-1, z którego wieje potężny wiatr w otaczającą przestrzeń kosmiczną. Układ składa się z gwiazdy neutronowej połączonej z gwiazdą podobną do Słońca. Gwiazda neutronowa odciąga materię od swojego towarzysza. Jego wynikowa akrecja obraca się szybko, a to wywołuje potężne wiatry. Wpływają na region pobliskiej przestrzeni. Jest to niesamowicie podobne do tego, jak centralna czarna dziura kwazara wysyła wiatry, aby wpłynąć na całą galaktykę macierzystą.

Zespół kierowany przez Petera Koseca, doktora habilitowanego w Massachusetts Institute of Technology (MIT), chciał zmierzyć wiatry wiejące z dysku akrecyjnego Herculesa X-1. To dlatego, że jego chybotanie daje im wyjątkową perspektywę.

Dysk naprawdę chwieje się w czasie co 35 dni, a wiatry pochodzą gdzieś z dysku i z czasem przekraczają naszą linię wzroku na różnych wysokościach nad dyskiem. To bardzo unikalna właściwość tego systemu, która pozwala nam lepiej zrozumieć jego właściwości wiatru pionowego.powiedział Kosec.

Korzystając z precesji ( którą możemy porównać do “chybotania”), zespół Koseca uzyskał pomiary wiatru z różnych perspektyw. Rezultatem jest dwuwymiarowa mapa pionowego kształtu i struktury wiatru. Pomiary śledziły również zmienne prędkości wiatru na różnych liniach widzenia, w zakresie od 250 do 800 km / s. Analiza zespołu sugeruje, że zmiany wiatru są związane z chybotaniem dysku. Wydaje się, że “struktura” wiatru precesuje wraz z dyskiem.

“Wykonywanie promieni rentgenowskich” dysku i wiatrów gwiazdy neutronowej

Zespół wykorzystał dwa teleskopy rentgenowskie – XMM-Newton i Obserwatorium Chandra – aby przyjrzeć się Herculesowi X-1. Dało to widok krawędzi wirującego dysku gwiazdy neutronowej poruszającej się w górę i w dół, gdy się chwiała.

To, co mierzymy, to widmo promieniowania rentgenowskiego, co oznacza ilość fotonów rentgenowskich, które docierają do naszych detektorów, w porównaniu z ich energią. Mierzymy linie absorpcyjne lub brak promieniowania rentgenowskiego przy bardzo specyficznych energiach. Na podstawie stosunku siły różnych linii możemy określić temperaturę, prędkość i ilość plazmy w wietrze dysku.powiedział Kosec.

Obserwacje wykazały oznaki wiatrów dyskowych na zmieniających się wysokościach, a nie na pojedynczej, stałej wysokości nad jednolicie obracającym się dyskiem. Emisje rentgenowskie i linie absorpcyjne ujawniły temperaturę i gęstość wiatrów na różnych wysokościach nad dyskiem. Dane te zostały następnie wykorzystane do skonstruowania dwuwymiarowej mapy pionowej struktury wiatru.

Widzimy, że wiatr wznosi się z dysku, pod kątem około 12 stopni w stosunku do dysku, gdy rozszerza się w przestrzeni. Staje się również coraz zimniejsza, bardziej grudkowata i słabsza na większych wysokościach nad dyskiem.mówi Kosec.

Wiatry gwiazd neutronowych i wiatry kwazarów

Artystyczna koncepcja kwazara SDSS J135246.37+423923.5. Wypycha gęste wiatry z rdzenia. Czy jego wietrzne usposobienie może mieć podobne pochodzenie jak wiatry wypływające z gwiazdy neutronowej w Herkulesie X-1? Obserwatorium Gemini przyjrzało się temu w świetle podczerwonym, co pozwoliło astronomom zmierzyć prędkość wietrznego wypływu na prawie 13% prędkości światła. Źródło: International Gemini Observatory/NOIRLab/NSF/AURA/P. Marenfeld

Na pierwszy rzut oka działanie wiatru wokół Herculesa X-1 wydaje się podobne do tego, co dzieje się wokół supermasywnych czarnych dziur w jądrach galaktyk. Kwazary, na przykład, mają te osadzone czarne dziury z wiatrami rozwiewającymi ich dyski akrecyjne. Jednak w przypadku większości układów dysków akrecyjnych astronomowie mają bardzo ograniczony punkt widzenia. Nie zawsze widzą jedno kołysanie, tak jak Hercules X-1.

Kosac wskazuje, że jeśli astronomowie mogą mapować wiatry dysków wokół różnych obiektów, od gwiazd neutronowych po jądra kwazarów, może to dać im znacznie lepszy wgląd w to, jak te obiekty wpływają na ich otoczenie. Mogą odgrywać rolę w kształtowaniu innych działań we wszechświecie w ogóle. Aby dowiedzieć się więcej, astronomowie muszą zmierzyć więcej chwiejnych systemów. Mapowanie ich może dać wgląd w to, w jaki sposób wiatry dyskowe wpływają na powstawanie i ewolucję układów gwiezdnych. W przypadku kwazarów może to pomóc im zrozumieć wpływ na całe galaktyki.

Określanie pochodzenia wiatru dysku

Wiatry dyskowe są w rzeczywistości wynikiem dysku akrecyjnego wokół masywnego obiektu, ponieważ przyciąga on materię. Pomyśl o nich jako o gigantycznych wirach gazu i pyłu, często widywanych wokół gwiazd neutronowych i czarnych dziur. Kiedy się obracają, wywołują te potężne wiatry, które faktycznie popychają i ciągną plazmę w dysku. W najpotężniejszym momencie wiatry dyskowe z tych obiektów nagrzewają się i wydmuchują gaz i pył.

Nie jest do końca jasne, w jaki sposób zaczynają się wiatry. W rentgenowskim układzie podwójnym mogą być wynikiem promieniowania gwiazdy neutronowej nagrzewającej się i odparowującej powierzchnię dysku. Materiał może oderwać dysk i wytworzyć porywiste wiatry. Albo niezwykle silne pole magnetyczne gwiazdy neutronowej może rozdrabniać dysk i wyrzucać materię w przestrzeń kosmiczną. Te najnowsze obserwacje MIT mogą stanowić cenne narzędzie do analizy, w jaki sposób powstają wszystkie takie wiatry.

Hubble niespodziewanie znajduje podwójny kwazar w odległym Wszechświecie

Wczesny wszechświat był “hałaśliwym” miejscem, w którym galaktyki często wpadały na siebie, a nawet łączyły się ze sobą. Korzystając z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a oraz innych obserwatoriów kosmicznych i naziemnych, astronomowie badający te zmiany dokonali nieoczekiwanego i rzadkiego odkrycia: pary grawitacyjnie związanych kwazarów, które płoną wewnątrz dwóch łączących się galaktyk. Istniały, gdy wszechświat miał zaledwie 3 miliardy lat.

Kwazary są jasnymi obiektami zasilanymi przez żarłoczne, supermasywne czarne dziury, wyrzucające dzikie fontanny energii, gdy pochłaniają gaz, pył i wszystko inne w ich grawitacyjnym uścisku.

Nie widzimy zbyt wielu podwójnych kwazarów w tak wczesnym okresie we Wszechświecie. I dlatego to odkrycie jest tak ekscytujące.powiedział absolwent Yu-Ching Chen z University of Illinois w Urbana-Champaign, główny autor tego badania.

Znalezienie bliskich podwójnych kwazarów jest stosunkowo nowym obszarem badań, który rozwinął się w ciągu ostatnich 10 do 15 lat. Dzisiejsze potężne nowe obserwatoria pozwoliły astronomom zidentyfikować przypadki, w których dwa kwazary są aktywne w tym samym czasie i są na tyle blisko, że ostatecznie się połączą. Istnieje coraz więcej dowodów na to, że duże galaktyki powstają w wyniku fuzji. Mniejsze systemy łączą się, tworząc większe systemy i coraz większe struktury. Podczas tego procesu powinny powstawać pary supermasywnych czarnych dziur w łączących się galaktykach.

Wiedza o populacji prekursorów czarnych ostatecznie powie nam o pojawieniu się supermasywnych czarnych dziur we wczesnym Wszechświecie i o tym, jak częste mogą być te fuzje.mówi Chen.

Zaczynamy odkrywać ten wierzchołek góry lodowej wczesnej populacji kwazarów binarnych. Na tym polega wyjątkowość tego badania. W rzeczywistości mówi nam, że ta populacja istnieje, a teraz mamy metodę identyfikacji podwójnych kwazarów, które są oddalone od siebie o rozmiar mniejszy niż rozmiar pojedynczej galaktyki.mówi Xin Liu z University of Illinois w Urbana-Champaign.

Było to poszukiwanie igły w stogu siana, które wymagało połączonej mocy Kosmicznego Teleskopu Hubble’a i obserwatoriów W.M. Kecka na Hawajach. Obserwacje na wielu długościach fali z Międzynarodowego Obserwatorium Gemini na Hawajach, Karl G. Jansky Very Large Array z NSF w Nowym Meksyku oraz Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra również przyczyniły się do zrozumienia dynamicznego duetu. Obserwatorium kosmiczne Gaia należące do ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej) pomogło zidentyfikować ten podwójny kwazar.

Czułość i rozdzielczość Hubble’a dostarczyły zdjęć, które pozwalają nam wykluczyć inne możliwości tego, co widzimy.powiedział Chen.

Hubble pokazuje jednoznacznie, że jest to rzeczywiście prawdziwa para supermasywnych czarnych dziur, a nie dwa obrazy tego samego kwazara utworzone przez soczewkę grawitacyjną na pierwszym planie. Hubble pokazuje cechę pływową z połączenia dwóch galaktyk, gdzie grawitacja zniekształca kształt galaktyk tworzących dwa ogony gwiazd.

Jednak sama ostra rozdzielczość Hubble’a nie jest wystarczająco dobra, aby szukać tych podwójnych latarni świetlnych. Naukowcy wykorzystali Gaię, która wystartowała w 2013 roku, aby wskazać potencjalnych kandydatów na podwójne kwazary. Gaia bardzo precyzyjnie mierzy pozycje, odległości i ruchy pobliskich ciał niebieskich. Ale w nowatorskiej technice można go wykorzystać do eksploracji odległego wszechświata. Ogromna baza danych Gai może być wykorzystana do poszukiwania kwazarów, które naśladują pozorny ruch pobliskich gwiazd. Kwazary pojawiają się jako pojedyncze obiekty w danych Gaia, ponieważ znajdują się tak blisko siebie. Jednak Gaia może wychwycić subtelne, nieoczekiwane “drganie”, które naśladuje widoczną zmianę pozycji niektórych kwazarów, które obserwuje.

W rzeczywistości kwazary nie poruszają się w przestrzeni w żaden mierzalny sposób. Zamiast tego ich drgania mogą być dowodem przypadkowych fluktuacji światła, ponieważ każdy członek pary kwazarów zmienia jasność w skali od dni do miesięcy, w zależności od harmonogramu karmienia czarnej. Ta naprzemienna jasność między parą kwazarów jest podobna do widzenia sygnału przejazdu kolejowego z daleka. Ponieważ światła po obu stronach stacjonarnego sygnału na przemian, znak daje złudzenie “drżenia”.

Innym wyzwaniem jest to, że ponieważ grawitacja zakrzywia przestrzeń jak lustro funhouse, galaktyka na pierwszym planie może podzielić obraz odległego kwazara na dwie części, tworząc iluzję, że tak naprawdę jest to para podwójna. Teleskop Kecka został użyty, aby upewnić się, że nie ma soczewkującej galaktyki pomiędzy nami a podejrzanym podwójnym kwazarem.

Ponieważ Hubble zagląda w odległą przeszłość, ten podwójny kwazar już nie istnieje. W ciągu 10 miliardów lat ich galaktyki macierzyste prawdopodobnie osiadły w gigantycznej galaktyki eliptycznej, podobnej do tych widzianych obecnie we wszechświecie lokalnym. Kwazary połączyły się, tworząc gigantyczną, supermasywną czarną dziurę w jej centrum. Pobliska gigantyczna galaktyka eliptyczna, M87, ma monstrualną czarną dziurę o masie 6,5 miliarda mas Słońca. Być może ta czarna powstała z jednego lub więcej fuzji galaktyk w ciągu ostatnich miliardów lat.

Nadchodzący Kosmiczny Teleskop Kosmiczny Nancy Grace Roman, mający taką samą ostrość widzenia jak Hubble, jest idealny do polowania na kwazary podwójne. Hubble został wykorzystany do skrupulatnego zbierania danych dla poszczególnych celów. Ale bardzo szerokokątny widok Wszechświata w podczerwieni Romana jest 200 razy większy niż Hubble’a.

Wiele kwazarów może być układami podwójnymi. Rzymski teleskop może dokonać ogromnych ulepszeń w tym obszarze badań.mówi Liu.

Teleskop Horyzontu Zdarzeń wpatruje się w serce odległego kwazara

Często w astronomii potrzeba dużej ilości teleskopów i ludzi, aby dokonać niesamowitego znaleziska. W przypadku kwazara NRAO 530 potrzeba było planety pełnej anten radiowych, aby zajrzeć do swojego serca. Następnie potrzebna była poważna współpraca naukowców, aby dowiedzieć się, co mówią im instrumenty.

Teleskop Horyzontu Zdarzeń, zbiór prawie tuzina anten zainstalowanych na powierzchni Ziemi, niedawno skupił swoją pełną moc operacyjną na sercu tego obiektu. Cel: zrozumieć, co dzieje się w tym odległym obiekcie.

Ten jasny i potężny obiekt znajduje się około 7,5 miliarda lat świetlnych od nas. Nie tylko jest kwazarem, ale astronomowie klasyfikują go jako blazar. Oznacza to, że ma aktywny rdzeń z dżetem skierowanym prawie bezpośrednio na nas. NRAO 530 jest również optycznie gwałtowny – ma historię jasnych rozbłysków i wybuchów. Jednak do czasu obserwacji za pomocą EHT, astronomowie nie mieli szczegółów na temat struktur w sercu kwazara. Teraz mają mapy pól magnetycznych w pobliżu rdzenia, a także pierwsze spojrzenie na to, co się tam dzieje.

NRAO 530 jest najodleglejszym obiektem sfotografowanym za pomocą EHT, a obserwacje te powinny pomóc astronomom lepiej go zrozumieć. W sercu kwazara znajduje się supermasywna czarna. Dodatkowo istnieje dżet, który kieruje przyspieszone cząstki i promieniowanie w przestrzeń kosmiczną. Czasami wypluwa więcej materiału niż normalnie, co prawdopodobnie odpowiada za jasne rozbłyski.

Astronomowie wciąż nie są do końca pewni, w jaki sposób powstaje dżet. Fizyka jest niezwykle skomplikowana. Byłoby pomocne, gdyby udało im się uzyskać dobry “obraz” tego, co dzieje się wokół czarnej. W szczególności chcą wiedzieć, co dzieje się w regionie, z którego pochodzi odrzutowiec. W tym miejscu przydaje się Teleskop Horyzontu Zdarzeń. Oferuje niezwykle wysoką rozdzielczość kątową widoku wcześniej niewidocznych struktur w sercu NRAO 530.

W przypadku tych obserwacji wskazówka leży w specyficznym rodzaju światła emitowanego u źródła. Nazywa się to “światłem spolaryzowanym”. Astronomowie wykorzystali go w innych badaniach czarnych do badania warunków fizycznych w ich ekstremalnych środowiskach. Odkrywa wskazówki dotyczące siły pól magnetycznych w pobliżu takiego potwora. Pokazuje również, jak te pola są zorientowane w przestrzeni. W niektórych regionach światło spolaryzowane może ujawnić informacje o dowolnym materiale, który leży między EHT a obiektami emitującymi sygnały wykryte przez EHT.

Zdjęcia NRAO 530 uzyskano w ramach EHT Collaboration przy użyciu kilku różnych metod obrazowania, z rdzeniem kwazara umieszczonym w lewej dolnej części obrazu i dżetem rozciągającym się w górę (północ). Kontury pokazują strukturę w świetle całkowitym (ciągły czarny) i spolaryzowanym (kropkowanym); kreski reprezentują kierunek obserwowanej polaryzacji (dzięki uprzejmości: EVPA).

Oczywiście nie wyglądają one jak zwykły widok kwazara typu “wskaż i strzelaj”. Zdjęcia optyczne zwykle pokazują kwazar jako jasne, prawie punktowe źródło, takie jak kwazar 3C 273 (poniżej). Dość często jasność kwazara przytłacza światło galaktyki, w której się znajduje.

Tak więc, aby poznać szczegóły, astronomowie obserwują kwazary na innych długościach fali światła. Zdjęcia NRA 530 wykonane przez EHT odwzorowują intensywność światła spolaryzowanego na częstotliwości 230 GHz. Ujawniają one pewną podstrukturę: jądro plus bardzo jasną strukturę znajdującą się na południowym krańcu dżetów rozciągających się od jądra. Zasadniczo tam zaczyna się dżet, jak widać w tym zestawie częstotliwości. Astronomowie obserwowali ją również na falach milimetrowych za pomocą interferometru Very Large Baseline.

Dżet rozciąga się na odległość około 1,7 roku świetlnego i wykazuje oznaki spiralnej struktury w polu magnetycznym dżetatu.

Najbardziej zewnętrzna cecha ma szczególnie wysoki stopień polaryzacji liniowej, co sugeruje bardzo dobrze uporządkowane pole magnetyczne.powiedziała dr Svetlana Jorstad, starszy naukowiec z Boston University w USA, która kieruje projektem NRAO 530.
Quasar 3C 273, 2003 na zdjęciu HST. (Źródło: NASA/J.Bahcall(IAS))

Warto również zauważyć, że jest to bardzo mały obszar, który można obserwować na tak ogromnej przestrzeni. “Dzięki mocy EHT widzimy szczegóły struktury źródła w skali tak małej jak pojedynczy rok świetlny” dodaje dr Maciek Wielgus, naukowiec z Max Planck Institute for Radio Astronomy w Bonn w Niemczech, współprowadzący badania.

Można by pomyśleć, że obiekt taki jak czarna zasysa materię, nie pozwalając jej uciec przez szybki dżet. W tym miejscu obserwacje spolaryzowanego światła w pobliżu horyzontu zdarzeń centralnej czarnej dostarczają pewnych odpowiedzi. Dżet jest w zasadzie szybkim przepływem plazmy przechodzącym przez silne pola magnetyczne w pobliżu czarnej. To polaryzuje światło i w jakiś sposób oddziałuje z wyrównanymi polami magnetycznymi (to znaczy polami wyrównanymi z kierunkiem przepływu strumienia). Może pokonać silne przyciąganie grawitacyjne centralnego supermasywnego potwora, który zasila kwazar i umożliwić ucieczkę dżetowi materii.

Oczywiście jest jeszcze wiele do zrobienia, aby odkryć drobne szczegóły wszystkich działań w sercu NRAO 530. Przyszłe obserwacje EHT tego kwazara będą nadal koncentrować się na dżecie, w szczególności na jego źródle i najbardziej wewnętrznych cechach. Podobnie jak w przypadku innych obserwacji pól magnetycznych wykonanych w obiektach takich jak M87, będzie nadal charakteryzować te pola w NRAO 530. Ponadto astronomowie będą przyglądać się, w jaki sposób i dlaczego dżety mogą być połączone z produkcją fotonów o wysokiej energii. W szczególności są zainteresowani tym, co powoduje, że ten kwazar wysyła ogromne błyski wysokoenergetycznego promieniowania gamma. To, co znaleźli, może również dostarczyć unikalnych informacji na temat wielu innych kwazarów z dżetami.