Komety zostawiają zakurzone ślady otaczające Układ Słoneczny

Komety tworzą bałagan. Podczas podróży przez Układ Słoneczny rozrzucają drobiny pyłu. Jeśli Ziemia napotka jeden z tych kometarnych śladów pyłu, zobaczymy deszcz meteorytów.

Przez lata zdjęcia z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a (HST) uchwyciły „pozostałości światła”, których nie można powiązać z poświatą planet, gwiazd, galaktyk lub pyłu w rzeczywistej płaszczyźnie naszego Układu Słonecznego. Czy ta słaba poświata może pochodzić ze skorupy pyłu komety? To właśnie chce wiedzieć zespół astronomów. Astronom Hubble’a, Rogier Windhorst z Arizona State University, wpadł na pomysł, aby szukać „światła ducha” z pyłu komety na archiwalnych zdjęciach HST. Kierował zespołem absolwentów i studentów w ramach projektu o nazwie SKYSURF, którego celem było śledzenie widmowego światła.

Ponad 95% fotonów na zdjęciach z archiwum Hubble’a pochodzi z odległości mniejszej niż 3 miliardy mil od Ziemi. Od samego początku Hubble’a większość użytkowników odrzucała te fotony nieba, ponieważ interesowali się słabymi, dyskretnymi obiektami na obrazach Hubble’a, takimi jak gwiazdy i galaktyki. Ale te fotony nieba zawierają ważne informacje, które można wydobyć dzięki wyjątkowej zdolności Hubble’a do mierzenia słabych poziomów jasności z dużą precyzją przez trzy dekady jego życia.powiedział Windhorst.

Projekt SKYSURF: HST jako fotometr
Po 32 latach obserwacji HST dostarczył niesamowitych widoków wszechświata. Ta długa służba naprawdę coś znaczy w tym przypadku. SKYSURF zasadniczo używa teleskopu jako fotometru absolutnego. Analiza projektu wykorzystuje dziesięciolecia danych do pomiaru jasności powierzchni całego nieba na poziomie 0,2-1,7 mikrona na 249 861 zdjęciach. Pochodzą one z ekspozycji Wide Field Planetary Camera 2, Advanced Camera for Surveys i Wide Field Camera 3. Zespół opracował zestaw analiz i praktyk ponownego przetwarzania w celu odsiania bardzo słabego światła odbitego od pyłu komety. Pomysł polegał na wydobyciu upiornego światła z możliwej powłoki komety z innych źródeł tła.

Aby to zrobić, wzięli pod uwagę inne źródła światła tła i byli w stanie „odjąć” ogólną jasność powierzchniową (SB) nieba. W tym celu zespół porównał pomiary HST sky-SB z przewidywaniami opisującymi światło zodiakalne i przedpole galaktyczne. ( Światło zodiakalne jest dobrze znaną poświatą rozproszonego światła słonecznego. Rozprasza pył międzyplanetarny w płaszczyźnie Układu Słonecznego. Można je zobaczyć gołym okiem, a także przez naziemne teleskopy w bardzo ciemne noce.) Dla kontrastu , rozproszona poświata, którą Windhorst i jego współpracownicy znaleźli w danych z HST, nie ogranicza się do płaszczyzny Układu Słonecznego. Ich analiza pozwala im zrozumieć tę rozproszoną składową światła w danych z HST i pozwala ustalić pewne ograniczenia co do jej pochodzenia (albo z wnętrza Układu Słonecznego, albo z odległości kosmologicznych).

Widmowe emanacje Światła Układu Słonecznego?
Kiedy patrzysz na nocne niebo z ciemnego miejsca obserwacyjnego, wygląda ono na ciemne. Ale kiedy weźmie się pod uwagę wszystkie inne rzeczy, które emitują lub odbijają światło, nadal istnieje upiorna poświata, która zmotywowała Windhorsta i jego zespół do znalezienia wyjaśnienia. Przejrzeli 200 000 obrazów HST i wykluczyli wszystkie oczywiste źródła. Pozostał im bardzo mały nadmiar światła. Jest bardzo słabo, ale jest. HST nie jest jedynym detektorem, który to „widzi”. W ramach swojej misji sonda New Horizons zmierzyła tło nieba z odległości od sześciu do ośmiu miliardów kilometrów od Słońca. Co ciekawe, wykrył coś słabego i odległego, nad czym astronomowie wciąż pracują.

Naukowcy twierdzą, że jednym z możliwych wyjaśnień tej szczątkowej poświaty jest delikatna kula pyłu, która odbija światło słoneczne. Uważają, że pył pochodzi z komet, które wpadają do Układu Słonecznego ze wszystkich kierunków. Jeśli potwierdzą, że ta otoczka pyłowa jest prawdziwa, dołączy do inwentarza architektury Układu Słonecznego.

W tym momencie nie ma niezbitego potwierdzenia, że ​​źródłem światła jest powłoka pyłowa utworzona z pyłu komety. Może pochodzić z pozagalaktycznych źródeł tła (prawdopodobnie bardzo słabych galaktyk). Lub może pochodzić z czegoś, co nazywa się pozagalaktycznym światłem tła (EBL), które nie jest przypisane do żadnego konkretnego źródła. Jest to nagromadzone światło z różnych źródeł (w tym między innymi z formowania się gwiazd). Aby uzyskać pełne wyobrażenie o zasięgu tego światła i jego źródle, zespoły kontynuują przeglądanie całego archiwum HST.

Nadchodzi czas komety “Leonard” – konkurs

Nadciąga noc komety. Ognistych meteorów deszcz.
Nie dowiesz się z gazety. Kto przeżyje swoją śmierć.głoszą słowa piosenki Budki Suflera.

Oczywiście nie będzie tak jak śpiewali artyści z zespołu, nadchodzące noce mogą przynieść niezapomniane wrażenia z nocy obserwacyjnych komety, która gości już na naszym niebie. Niestety wyzwanie jest spore bo kometa widoczna jest w drugiej części nocy a nawet przed świtem i dodatkowo mamy już zimne noce. Ale jestem pewny, że warto “zarwać” noc i obserwować to wspaniałe zjawisko.

Więcej informacji gdzie szukać komety znajduje się w poście: Kometa C/2021 A1 (Leonard), nadzieja na dobre obserwacje na koniec roku.

Zamieszczam również kilka mapek na najbliższe noce, oraz polecam samodzielne wyszukiwanie w programach astronomicznych np. Stellarium, które zawierają trajektorię komety.

A teraz do sedna. Wraz z KMY.pl ogłaszamy konkurs na najciekawsze zdjęcie komety. Do rozdania mamy 10 kubków KMY.pl dla dziesięciu autorów fajnych zdjęć. Na Wasze fotografie czekamy do 20 grudnia 2021 roku pod adresem: [email protected]

 

 

Kometa C/2021 A1 (Leonard), nadzieja na dobre obserwacje na koniec roku

Kometa C/2021 A1 (Leonard), odkryta przez GJ Leonarda w Obserwatorium Mount Lemmon 3 stycznia 2021 roku może stać się atrakcją obserwacyjną końca roku. Należy ona do rodziny komet długookresowych.

12 grudnia 2021 kometa znajdzie się w odległości 0,233 AU (34,9 mln km) od Ziemi, a 18 grudnia 2021 0,028 AU (4,2 mln km) od Wenus. Najbliżej Słońca zbliży się do Słońca 3 stycznia 2022 roku. Według obliczeń kometa może osiągnąć widoczność gołym okiem w grudniu 2021 roku. Przy jasności pozornej 4 mag powinna być dobrą kometą lornetkową.

10 października kometa pokazała krótki, ale gęsty warkocz pyłowy, w tym okresie kometa osiągnęła jasność około 12 mag.

Rankiem 6 grudnia 2021 kometa znajdzie się około 5 stopni od gwiazdy Arcturus. 14 grudnia 2021 kometa znajdzie się 14,7 stopnia od Słońca i szybko stanie się lepiej widoczna z półkuli południowej.

Rozpraszanie światła do przodu może spowodować, że kometa rozjaśni się aż do 2,9 magnitudo.

Należy pamiętać, że zachowanie komet jest trudne do przewidzenia. Miejmy nadzieje na udane obserwacje, czego sobie i Wam życzę bo taki gość na naszym niebie zawsze jest mile widziany i sprawia wiele radości z obserwacji.

 

 

Wraca kometa na której lądowała Rosetta, mozna ją obserwować na nocnym niebie

Kometa 67P/Czuriumow-Gierasimienko stała się jedną z najbardziej znanych ze wszystkich komet okresowych. Kometa 1P/Halley jest bezsprzecznie archetypową i najsłynniejszą kometą okresową ale to właśnie kometa 67P/Czuriumow-Gierasimienko była celem spektakularnie i co najważniejsze udanej misji Rosetta Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).

Sonda Rosetta znajdowała się na pokładzie małego pojazdu lądującego o nazwie Philae, który wylądował na powierzchni właśnie tej komety i przesłał kilka pamiętnych obrazów. Dwunastoletnia misja Rosetty zakończyła się we wrześniu 2016 r., kiedy to kontrolerzy projektu i naukowcy postanowili zderzyć statek kosmiczny z kometą.

Kometa 67P/Czuriumow-Gierasimienko to kometa z rodziny Jowisza, klasyfikowana jako komety krótkookresowe o okresach orbitalnych krótszych niż 20 lat (okres 67P wynosi 6,44 lat), których orbita jest pod wpływem ogromnego przyciągania grawitacyjnego gigantycznej planety. Wizyty w sąsiedztwie Jowisza w ciągu ostatnich 180 lat głęboko wpłynęły na odległość peryhelium komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko, zmniejszając ją z około 4 AU do około 1,21 AU.

 

Kometa 67P/Czuriumow-Gierasimienko została odkryta na kliszach fotograficznych w 1969 roku przez radzieckich astronomów, nieżyjącego już Klima Iwanowicza Churyumowa i Swietłanę Iwanownę Gierasimienko.

W przeciwieństwie do powrotu który był w 2015 roku, kometa 67P/Czuriumow-Gierasimienko ma teraz znacznie lepsze warunki do obserwacji i jest już pod stałą obserwacją astronomów amatorów od późnej wiosny. Kometa 67P/Czuriumow-Gierasimienko osiąga peryhelium 2 listopada, kiedy znajduje się w odległości 181 milionów kilometrów (1,21 AU) od naszej gwiazdy. Najbliżej Ziemi znajduje się 12 listopada, kiedy znajduje się w odległości 62,8 miliona kilometrów (0,42 AU).

Kometa jest widoczny na dobrej wysokości nad wschodnim horyzontem około północy czasu GMT i osiąga kulminację we wczesnych godzinach. Na początku tego miesiąca podąża na wschód przez Bliźnięta, leżące 3,3 stopnia na zachód od jasności +4 mag. Churyumov-Gerasimienko następnie wchodzi w Raka 12 listopada. Kometa 67P/Czuriumow-Gierasimienko obecnie świeci z jasnością około +9,5 do +10 mag. Zdjęcia pokazują, że ma ładny warkocz o długości co najmniej 10 minut kątowych. Churyumov-Gerasimenko pozostanie w Raku przez cały grudzień i miejmy nadzieję, że pozostanie blisko maksymalnej jasności.