Hubble pokazuje ocalałą gwiazdę towarzyszącą zjawisku supernowej

Nie jest niczym niezwykłym znalezienie ocalałej gwiazdy na miejscu wybuchu gigantycznej supernowej, która miała zniszczyć wszystko wokół niej, ale najnowsze badania z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a dostarczyły długo wyczekiwanej wskazówki na temat konkretnego typu umierających gwiazdy. W niektórych przypadkach supernowych astronomowie nie znajdują śladu po zewnętrznej warstwie wodoru byłej gwiazdy. Co się stało z wodorem? Podejrzenia, że ​​gwiazdy towarzyszące są odpowiedzialne za wysysanie zewnętrznej powłoki swoich partnerów przed ich śmiercią, są poparte zidentyfikowaniem przez Hubble’a ocalałej gwiazdy towarzyszącej na scenie supernowej 2013ge. Odkrycie wspiera również teorię, że większość masywnych gwiazd tworzy się i ewoluuje jako układy podwójne. Może to być również prequelem kolejnego kosmicznego dramatu: z czasem ocalała, masywna gwiazda towarzysząca również ulegnie supernowej i jeśli pozostałe jądra obu gwiazd nie zostaną wyrzucone z układu, w końcu połączą się i wytworzą fale grawitacyjne. wstrząsając samą tkanką przestrzeni.

Kosmiczny Teleskop Hubble’a NASA odkrył świadka na miejscu wybuchowej śmierci gwiazdy: gwiazdę towarzyszącą wcześniej ukrytą w blasku supernowej swojej partnerki. Odkrycie jest pierwszym w przypadku szczególnego typu supernowej — takiej, w której gwiazda została pozbawiona całej zewnętrznej otoczki gazowej przed wybuchem.

Odkrycie zapewnia kluczowy wgląd w binarną naturę masywnych gwiazd, a także potencjalną prequel do ostatecznego połączenia towarzyszących gwiazd, które grzechotałyby we wszechświecie jako fale grawitacyjne, falujące w samej czasoprzestrzeni.

Astronomowie wykrywają sygnatury różnych pierwiastków w wybuchach supernowych. Te elementy są ułożone warstwami jak cebula przed supernową. Wodór znajduje się w najbardziej zewnętrznej warstwie gwiazdy, a jeśli w następstwie supernowej nie wykryto wodoru, oznacza to, że został on usunięty przed wybuchem.

Przyczyna utraty wodoru była tajemnicą, a astronomowie używali Hubble’a do poszukiwania wskazówek i testowania teorii wyjaśniających te obnażone supernowe. Nowe obserwacje Hubble’a dostarczają najlepszych dowodów na poparcie teorii, że niewidoczna gwiazda towarzysząca wysysa otoczkę gazową ze swojej gwiazdy partnerskiej, zanim eksploduje.

To był moment, na który czekaliśmy, w końcu dostrzegając dowody na protoplastę układu podwójnego w pełni pozbawionej supernowej. Celem jest przeniesienie tego obszaru badań z teorii do pracy z danymi i zobaczenia, jak naprawdę wyglądają te systemy.powiedział astronom Ori Fox z Space Telescope Science Institute w Baltimore w stanie Maryland, główny badacz programu badawczego Hubble'a.

Zespół Foxa wykorzystał szerokokątną kamerę Hubble’a do badania obszaru supernowej (SN) 2013ge w świetle ultrafioletowym, a także poprzednie obserwacje Hubble’a w Archiwum Barbary A. Mikulski dla Kosmicznych Teleskopów (MAST). Astronomowie zauważyli, że światło supernowej zanikało w latach 2016-2020, ale inne pobliskie źródło światła ultrafioletowego w tej samej pozycji utrzymało swoją jasność. Zespół proponuje, aby to podstawowe źródło emisji ultrafioletu było żyjącym towarzyszem binarnym SN 2013ge.

Dwa przez dwa?

Wcześniej naukowcy wysuwali teorię, że silne wiatry masywnej gwiazdy progenitorowej mogą zdmuchnąć otoczkę z gazem wodorowym, ale dowody obserwacyjne tego nie potwierdzają. Aby wyjaśnić rozbieżność, astronomowie opracowali teorie i modele, w których towarzysz binarny wysysa wodór.

W ostatnich latach wiele różnych linii dowodowych mówiło nam, że supernowe obnażone prawdopodobnie powstają w układach podwójnych, ale tak naprawdę nie widzieliśmy jeszcze towarzysza. Tak wiele badań kosmicznych eksplozji przypomina kryminalistykę – poszukiwanie wskazówek i sprawdzanie, które teorie pasują do siebie. Dzięki Hubble’owi jesteśmy w stanie zobaczyć to bezpośrednio.powiedziała Maria Drout z University of Toronto, członek zespołu badawczego Hubble'a.

We wcześniejszych obserwacjach SN 2013ge Hubble dostrzegł dwa piki w świetle ultrafioletowym, a nie tylko ten typowy dla większości supernowych. Fox powiedział, że jednym z wyjaśnień tego podwójnego pojaśnienia jest to, że drugi szczyt pokazuje, kiedy fala uderzeniowa supernowej uderza w gwiazdę towarzyszącą, co teraz wydaje się znacznie bardziej prawdopodobne. Ostatnie obserwacje Hubble’a wskazują, że chociaż gwiazda towarzysząca została znacznie zepchnięta, łącznie z gazem wodorowym, który wypompowała ze swojego partnera, nie została zniszczona. Fox porównuje ten efekt do podskakującej miski galaretki, która w końcu wróci do swojej pierwotnej formy.

Chociaż trzeba znaleźć dodatkowe potwierdzenie i podobne wspierające odkrycia, Fox powiedział, że implikacje tego odkrycia są nadal znaczące, wspierając teorie, że większość masywnych gwiazd tworzy się i ewoluuje jako układy podwójne.

Jeden do obejrzenia

W przeciwieństwie do supernowych, które mają spuchniętą powłokę gazu, która zapala się, prekursory supernowych z całkowicie pozbawioną otoczki okazały się trudne do zidentyfikowania na zdjęciach sprzed eksplozji. Teraz, gdy astronomowie mieli szczęście zidentyfikować ocalałą gwiazdę towarzyszącą, mogą wykorzystać ją do cofnięcia się i określenia charakterystyki gwiazdy, która eksplodowała, a także bezprecedensowej okazji do obserwowania, jak rozwijają się jej następstwa z ocalałym.

Jako sama masywna gwiazda, towarzyszowi SN 2013ge również skazana jest na przejście supernowej. Jej były partner jest teraz prawdopodobnie zwartym obiektem, takim jak gwiazda neutronowa lub czarna dziura, a towarzysz prawdopodobnie również pójdzie tą drogą.

Bliskość pierwotnych gwiazd towarzyszących określi, czy pozostaną razem. Jeśli odległość będzie zbyt duża, towarzysząca gwiazda zostanie wyrzucona z układu, by samotnie wędrować po naszej galaktyce, co może wyjaśnić wiele pozornie samotnych supernowych. Jeśli jednak gwiazdy były wystarczająco blisko siebie przed supernową, będą nadal krążyć wokół siebie jako czarne dziury lub gwiazdy neutronowe. W takim przypadku w końcu skręciłyby się ku sobie i połączyły, tworząc w tym procesie fale grawitacyjne.

To ekscytująca perspektywa dla astronomów, ponieważ fale grawitacyjne to gałąź astrofizyki, która dopiero zaczyna być badana. Są to fale lub zmarszczki w samej tkance czasoprzestrzeni, przewidziane przez Alberta Einsteina na początku XX wieku. Fale grawitacyjne zostały po raz pierwszy bezpośrednio zaobserwowane przez Obserwatorium Laserowego Interferometru Grawitacyjnego (LIGO).

Dzięki ocalałemu towarzyszowi SN 2013ge możemy potencjalnie zobaczyć prequel fali grawitacyjnej, chociaż takie zdarzenie nadal będzie miało miejsce około miliarda lat w przyszłości.powiedział Fox.

Fox i jego współpracownicy będą współpracować z Hubble’em, aby zbudować większą próbkę ocalałych gwiazd towarzyszących innym supernowym, co w efekcie zapewni SN 2013ge znowu jakieś towarzystwo.

Istnieje ogromny potencjał poza samym zrozumieniem samej supernowej. Ponieważ obecnie znamy większość masywnych gwiazd we wszechświecie w postaci podwójnych, konieczne są obserwacje ocalałych gwiazd towarzyszących, aby pomóc zrozumieć szczegóły powstawania układów podwójnych, zamiany materiałów i współ- ewolucyjny rozwój. To ekscytujący czas na badanie gwiazd.powiedział Fox.

Zrozumienie cyklu życia masywnych gwiazd jest dla nas szczególnie ważne, ponieważ wszystkie ciężkie pierwiastki wykute są w ich jądrach i poprzez supernowe. Te pierwiastki tworzą znaczną część obserwowalnego Wszechświata, w tym życia, jakie znamy.dodał współautor Alex Filippenko. Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.
info: HubbleSite

Astronomowie odkryli nowy rodzaj gwiezdnych eksplozji: mikronowe

Dzięki pomocy należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) teleskopu VLT, zespół astronomów zaobserwował nowy typ gwiezdnej eksplozji – mikronową. Te wybuchy następują na powierzchni odpowiednich gwiazd, a każda z nich może spalić w zaledwie kilka godzin materiał odpowiadający około 3,5 miliarda Piramid Cheopsa z Gizy.

Po raz pierwszy odkryliśmy i zidentyfikowaliśmy coś co nazywamy mikronową.Zjawisko stanowi wyzwanie dla naszego zrozumienia, w jaki sposób zachodzą eksplozje termonuklearne w gwiazdach. Sądziliśmy, że znamy ten proces, ale nowe odkrycie proponuje zupełnie nowy sposób ich osiągnięcia.wyjaśnia Simone Scaringi, astronom na Durham University w Wielkiej Brytanii, który kierował badaniami tych eksplozji, opublikowanymi dzisiaj w Nature.

Mikronowe są skrajnie potężnymi zdarzeniami, ale w astronomicznych skalach są małe. Są znacznie mniej energetyczne niż gwiezdne wybuchy znane jako nowe, o których astronomowie wiedzą od stuleci. Oba typy eksplozji zachodzą w przypadku białych karłów, umarłych gwiazd o masach około połowy masy Słońca, ale rozmiarami tak małych, jak Ziemia.

W układzie dwóch gwiazd, biały karzeł może kraść materię, głównie wodór, od swojego towarzysza, jeśli znajdują się wystarczająco blisko siebie. Gdy gaz spada na bardzo gorącą powierzchnię białego karła, wzbudza atomy wodoru do wybuchowej fuzji w hel. W nowych te wybuchy termojądrowe zachodzą na całej powierzchni gwiazdy.

Tego typu detonacje powodują, że przez kilka tygodni cała powierzchnia białego karła spala się i jasno świeci.wyjaśnia współautorka Nathalie Degenaar, astronom na University of Amsterdam w Holandii.

Mikronowe są podobnymi wybuchami, ale o mniejszej skali i szybszymi, trwają zaledwie kilka godzin. Zdarzają się na niektórych białych karłach z silnym polem magnetycznym, które ściągają materię w stronę biegunów magnetycznych gwiazdy.

Po raz pierwszy widzieliśmy, że fuzja wodoru może zdarzać się także w sposób lokalny. Paliwo wodorowe może znajdować się u podstawy biegunów magnetycznych niektórych białych karłów, tak iż fuzja zachodzi jedynie na biegunach magnetycznych. mówi Paul Groot, astronom na Radboud University w Holandii, współautor badań.

Prowadzi to do wybuchu bomb jądrowych, które mają moc około jednej milionowej wybuchu nowej – stąd nazwa mikronowa.kontynuuje Groot.

Chociaż „mikro” może sugerować, że wydarzenia te są małe, nie dajmy się zmylić: zaledwie jeden z takich wybuchów mógłby spalić około 20 trylionów kilogramów materiału, albo około 3,5 miliarda Piramid Cheopsa z Gizy.

Mikronowe stanowią wyzwanie dla zrozumienia gwiezdnych eksplozji przez astronomów i mogą być powszechniejsze niż do tej pory sądzono.

To pokazuje, jak dynamiczny jest Wszechświat. Wydarzenia tego typu mogą być całkiem powszechne, ale ponieważ są szybkie, trudno je uchwycić w akcji.wyjaśnia Scaringi.

Grupa badawcza natrafiła na tajemnicze mikroeksplozje podczas analizowania danych z NASA Transiting Exoplanet Survey Satellite (TESS).

Sprawdzając kolekcję danych astronomicznych z należącego do NASA teleskopu TESS, odkryliśmy coś nietypowego: jasny błysk światła optycznego trwający kilka godzin. Dalsze poszukiwania pokazały kilka kolejnych podobnych sygnałów.mówi Degenaar.

Badacze zaobserwowali trzy mikronowe przy pomocy TESS: dwie od znanych białych karłów, natomiast trzecia wymagała dodatkowych obserwacji przy pomocy instrumentu X-shooter na należącym do ESO teleskopie VLT, aby potwierdzić status białego karła.

Z pomocą Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) odkryliśmy, że wszystkie te błyski optyczne zostały wytworzone przez białe karły. Te obserwacje były kluczowe w interpretacji naszych wyników i dla odkrycia mikronowych.wskazuje Degenaar.

Okrycie mikronowych wzbogaca repertuar znanych gwiezdnych eksplozji. Naukowcy chcieliby teraz znaleźć więcej tych ulotnych wydarzeń, co wymaga wielkoskalowych przeglądów nieba i szybkich pomiarów typu follow-up.

Szybka reakcja teleskopów takich, jak VLT lub Teleskop Nowej Technologii (NTT), który również należy do ESO, oraz zestaw dostępnych instrumentów, pozwolą nam na ujawnienie dalszych szczegółów na temat tego czym są tajemnicze mikronowe.podsumowuje Scaringi.
informacja: ESO

Rekord pobity: Hubble znalazł najdalszą gwiazdę, jaką kiedykolwiek widziano

Szczęśliwe ustawienie obiektów w kosmosie ujawniło pojedyncze źródło światła w ciągu pierwszego miliarda lat po Wielkim Wybuchu, co stanowi ważne wyzwanie dla Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba w jego debiutanckim roku.

Nawet Teleskop Kosmiczny Hubble’a NASA może skorzystać z pewnej pomocy, o czym świadczy jego najnowsze odkrycie: rekordowa gwiazda tak odległa, że ​​do jej zauważenia potrzebne było połączenie wyrafinowanego oprzyrządowania teleskopu i naturalnego szkła powiększającego. Gwiazda, nazwana przez astronomów Earendel, wyemitowała swoje światło w ciągu pierwszego miliarda lat wszechświata. To znaczący skok poza poprzedni rekord odległości Hubble’a z 2018 roku, kiedy wykrył gwiazdę około 4 miliardy lat po Wielkim Wybuchu. Hubble otrzymał impuls, patrząc w przestrzeń kosmiczną zniekształconą przez masę ogromnej gromady galaktyk WHL0137-08, efekt zwany soczewkowaniem grawitacyjnym. Earendel został wyrównany na lub bardzo blisko zmarszczki w strukturze przestrzeni wytworzonej przez masę gromady, co zwiększyło jej światło na tyle, by mógł zostać wykryty przez Hubble’a. Teleskop Jamesa Webba z NASA będzie kontynuował obserwacje obiektu, aby dowiedzieć się o jasności, temperaturze i składzie Earendel. Chociaż szanse na to, że Earendel jest jedną z gwiazd pierwszej generacji we Wszechświecie, są niewielkie, astronomowie są zainteresowani obserwacjami środowiska wczesnego Wszechświata.

Nowo wykryta gwiazda jest tak daleko, że jej światło potrzebowało 12,9 miliarda lat, zanim dotarło do Ziemi, wyglądając nam tak, jak wtedy, gdy wszechświat miał tylko 7 procent swojego obecnego wieku, przy przesunięciu ku czerwieni 6,2. Najmniejsze obiekty widziane wcześniej z tak dużej odległości to gromady gwiazd osadzone we wczesnych galaktykach.

Na początku prawie w to nie wierzyliśmy, była znacznie dalej niż poprzednia najbardziej odległa gwiazda z najwyższym przesunięciem ku czerwieni.powiedział astronom Brian Welch z Johns Hopkins University w Baltimore.

Normalnie na tych odległościach całe galaktyki wyglądają jak małe smugi, a światło milionów gwiazd miesza się ze sobą. Galaktyka, w której znajduje się ta gwiazda, została powiększona i zniekształcona przez soczewkowanie grawitacyjne w długi półksiężyc, który nazwaliśmy Łukiem Wschodu Słońca.powiedział Welch.

Po szczegółowym przestudiowaniu galaktyki Welch ustalił, że jedną z cech jest niezwykle powiększona gwiazda, którą nazwał Earendel, co po staroangielskim oznacza „gwiazdę poranna”. Odkrycie daje nadzieję na otwarcie niezbadanej ery bardzo wczesnego powstawania gwiazd.

Earendel istniał tak dawno temu, że mógł nie mieć tych samych surowców, co gwiazdy wokół nas dzisiaj.wyjaśnił Welch.

Studiowanie Earendela będzie oknem na erę wszechświata, której nie znamy, ale to doprowadziło do wszystkiego, co wiemy. To tak, jakbyśmy czytali naprawdę interesującą książkę, ale zaczęliśmy od drugiego rozdziału, a teraz będziemy mieli okazję zobaczyć, jak to wszystko się zaczęło.powiedział Welch.
informacja: HUBBLESITE

Astronomowie znajdują “dziwne” gwiazdy pokryte spalonym helem

Ponad 10 000 lat świetlnych od Ziemi dwie mega gorące gwiazdy zmieniają to, co astronomowie wiedzą o ewolucji gwiazd. Obiekty są wyjątkowe ze względu na swój egzotyczny skład powierzchni, mianowicie są otulone węglem i tlenem, popielatymi pozostałościami płonącego helu.

Gwiazdy zostały niedawno odkryte przez zespół z Niemiec, korzystający z danych z Wielkiego Teleskopu Binokularowego w Arizonie i przeglądu LAMOST. Gwiazdy są gęste i i mają bardzo wysoką temperaturę, która na powierzchni jest około 10 razy wyższe niż na naszym Słońcu. To ich powierzchnia czyni je tak wyjątkowymi, ponieważ składają się z węgla i tlenu, które powstają podczas spalania helu. Szczegóły dotyczące odkrycia PG1654+322 i PG1528+025 zostały niedawno opublikowane w  czasopismach naukowych.

Chociaż powierzchnie gwiazd składają się z węgla i tlenu, uważa się, że ich rdzenie nadal są helem, na podstawie ich temperatury i promieni. To jest bardzo dziwne.

Normalnie spodziewamy się, że gwiazdy o takim składzie powierzchni już zakończyły spalanie helu w swoich jądrach i będą na dobrej drodze, by stać się białymi karłami. Te nowe gwiazdy są poważnym wyzwaniem dla naszego zrozumienia ewolucji gwiazd.powiedział Klaus Werner, astronom z Uniwersytetu w Tybindze w Niemczech i główny autor nowego w komunikacie Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego.

Innymi słowy, wydaje się, że zewnętrzna powierzchnia gwiazd już przeszła fuzję jądrową, ale ich rdzenie wciąż są żywymi reaktorami jądrowymi. (To odróżnia obiekty od białych karłów, które są małymi, zwartymi gwiazdami na samym końcu swojego życia, pozbawionymi paliwa jądrowego.) Odkrycie tej egzotycznej struktury w naturalny sposób prowadzi do pytania, w jaki sposób te gwiazdy mogły powstać. Wraz z badaniami tego zespołu jest drugi nowy artykuł, również w Monthly Notices of RAS, który bada, w jaki sposób może powstać rzadka klasa gwiazd.

Uważamy, że dziwne obiekty odkryte przez Klausa Wernera mogły powstać w wyniku rzadkiego typu łączenia się gwiazd. W naszym artykule argumentujemy, że w odpowiednich warunkach biały karzeł węglowo-tlenowy może zostać zakłócony i akreowany przez towarzysza, tworząc obiekty takie jak te odkryte przez Wernera.powiedział Miller Bertolami, astrofizyk z Instytutu Astrofizyki w La Plata w Argentynie i główny autor drugiego artykułu.

Bertolami dodał, że podczas łączenia się dwóch białych karłów, bardziej masywny obiekt może rozbić mniejszy obiekt swoim przyciąganiem grawitacyjnym. Zamiast dwóch gwiazd polubownie mieszających materię, aby stać się jedną gwiazdą, interakcja może bardziej przypominać dłoń zakładającą rękawiczkę, podczas której jedna gwiazda kanibalizuje drugą.

Idąc dalej, naukowcy będą musieli zmienić swoje modele ewolucji gwiazd, aby sprawdzić, czy takie połączenia mogą faktycznie skutkować gwiazdami takimi jak PG1654+322 i PG1528+025. Jest kilka palących pytań, na które wciąż trzeba odpowiedzieć.

Gacrux, trzecia co do jasności gwiazda w gwiazdozbiorze Krzyża Południa

Gacrux (Gamma Crucis, γ Cru) – trzecia co do jasności gwiazda w gwiazdozbiorze Krzyża Południa (wielkość gwiazdowa: 1,64m). Odległa od Słońca o około 89 lat świetlnych.

Nazwa własna gwiazdy Gacrux jest nowoczesnym, sztucznym tworem pochodzi z połączenia pierwszej sylaby oznaczenia Bayera “Gamma” i łacińskiej nazwy gwiazdozbioru “Crux”.

Jej wielkość absolutna wynosi −0,58m. Jest to czerwony olbrzym, należący do typu widmowego M3,5 III. Jego temperatura to około 3400 K, masa ok. 3 mas Słońca, a promień 113 promieni Słońca, czyli ok. 79 mln km. Jasność gwiazdy wynosi ok. 1500 jasności Słońca. Gacrux zakończył syntezę wodoru w hel w jądrze, a prawdopodobnie także helu w węgiel (wskazuje na to fakt, że jest to gwiazda zmienna półregularna) i zwiększa jasność, przekształcając się w mirydę.

Atmosfera tej gwiazdy jest bogata w bar, co zwykle wskazuje, że następuje przepływ materii od bardziej zaawansowanego ewolucyjnie towarzysza. Zazwyczaj ten towarzysz staje się później białym karłem. Jednak taki towarzysz nie został jeszcze odkryty.

Gacrux jest gwiazdą wizualnie podwójną, jej optyczny towarzysz ma jasność 6,45m i typ widmowy A3 V, lecz znajduje się około czterokrotnie dalej od Słońca. Można go dostrzec już przez lornetkę w odległości 128,9″ od składnika głównego[8]. Washington Double Star Catalog wymienia jeszcze jeden składnik optyczny, gwiazdę C o wielkości 9,74m odległą o 165,7″ od olbrzyma (pomiar z 2010 r.).

Sześcio-gwiazdowy system, w którym wszystkie sześć gwiazd ulega zaćmieniu

TYC 7037-89-1 to pierwszy odkryty układ sześcio-gwiazdowy, w którym wszystkie gwiazdy uczestniczą w zaćmieniach, odkrycie dokonane w 2021 roku, przez satelitę Transiting Exoplanet Survey Satellite (TESS) NASA. System znajduje się około 1900 lat świetlnych od nas w konstelacji Eridanus.

System, zwany również TIC 168789840, jest pierwszym znanym układem sześciokrotnym składającą się z trzech zestawów zaćmieniowych układów podwójnych, par gwiazd, których orbity wychodzą na naszą linię widzenia, dzięki czemu obserwujemy gwiazdy naprzemiennie przechodzące przed sobą. Każde zaćmienie powoduje spadek ogólnej jasności systemu. Astronomowie określają układy podwójne za pomocą liter A, B i C. Gwiazdy w układach A i C okrążają się nawzajem mniej więcej półtora dnia, a obie układy podwójne okrążają się nawzajem mniej więcej co cztery lata. Członkowie układu podwójnego B okrążają się nawzajem mniej więcej co osiem dni, ale para jest znacznie dalej, okrążając wewnętrzne systemy mniej więcej co 2000 lat. Główne gwiazdy we wszystkich trzech układach podwójnych są nieco większe i masywniejsze niż Słońce i mniej więcej tak samo gorące. Wtórne są około połowy wielkości Słońca, a jedna trzecia jest gorąca.

Astrofizycy są bardzo zainteresowani zaćmieniowymi układami podwójnymi, ponieważ ich struktura pomaga w szczegółowych pomiarach rozmiarów, mas, temperatur i separacji gwiazd, a także odległości od układu. Mogą wykorzystać te informacje do budowania lepszych modeli powstawania i ewolucji gwiazd. Na przykład w przypadku TYC 7037-89-1 naukowcy chcą dowiedzieć się więcej o tym, jak gwiazdy pierwotne i wtórne w trzech układach podwójnych rozwinęły takie podobne właściwości i jak te trzy systemy zostały związane grawitacyjnie.

Międzynarodowy zespół, kierowany przez naukowca danych Briana P. Powella i astrofizyka Veselina Kostova z Goddard, dokonał odkrycia przy użyciu danych TESS. Badacze włączyli pomiary archiwalne, a także uzyskali obserwacje uzupełniające za pomocą urządzeń naziemnych. W skład podstawowego zespołu wchodzą Saul Rappaport z MIT, Tamás Borkovits z Uniwersytetu w Szeged na Węgrzech, Petr Zasche z Uniwersytetu Karola w Czechach oraz Andrei Tokovinin z NOIRLab NSF.

Kastor, ciemniejszy brat Polluksa

Kastor (Alfa Geminorum, α Gem) – druga co do jasności gwiazda w gwiazdozbiorze Bliźniąt (obserwowana wielkość gwiazdowa: +1,58m dla całego układu). Odległa od Słońca o 51 lat świetlnych.

Nazwy gwiazdozbioru i jego najjaśniejszych dwóch gwiazd pochodzą od Kastora i Polideukesa (Polluksa), bliźniaków w mitologii greckiej i rzymskiej, którzy są symbolem prawdziwej przyjaźni. Były one także identyfikowane z Apollem i Heraklesem – w tym przypadku pierwsza nazwa odpowiada gwieździe Alfa Geminorum. Pomimo oznaczenia literą alfa w systemie Bayera, Kastor jest mniej jasny od Polluksa.

Dwa najjaśniejsze składniki Aa i Ba to białe gwiazdy typu widmowego A. Na niebie dzieli je odległość 5,20 sekundy kątowej (pomiar z 2017 roku), gwiazdy indywidualnie mają obserwowaną wielkość gwiazdową odpowiednio 1,93 i 2,97m. Okrążają wspólny środek masy w okresie około 467 lat, ich średnia odległość to 104 jednostki astronomiczne, ale zbliżają się na 71 i oddalają do 138 au. Promieniowanie rentgenowskie pochodzące z tego układu najprawdopodobniej generuje aktywność magnetyczna składników Ab i Bb.

Parametr Składnik
Aa Ab Ba Bb Ca/Cb
Typ widmowy A1 V M5 V A4 V M0 V M1 Ve
Masa (M) 2,74 ± 0,11 0,37 ± 0,09 2,26 ± 0,10 0,53 ± 0,09 0,5992 ± 0,0047

Shaula, uniesiony odwłok Skorpiona

Shaula (Lambda Scorpii, λ Sco) – druga pod względem jasności gwiazda w gwiazdozbiorze Skorpiona (wielkość gwiazdowa: 1,62m), odległa o około 365 lat świetlnych od Słońca.

Gwiazda ta ma tradycyjną nazwę Shaula, która wywodzi się od arabskiego, al-šawlā, co oznacza “żądło” (Skorpiona), chociaż Al Biruni wywodził ją od Mushālah, “uniesiony” (odwłok Skorpiona).

Jest to gwiazda potrójna, według najnowszej rewizji Katalogu Hipparcosa odległa od Słońca o ok. 560 lat świetlnych (pierwsza wersja tego katalogu podawała nawet 700 lat świetlnych), choć według niezależnych pomiarów interferometrycznych znajduje się znacznie bliżej – w odległości ok. 365 lat świetlnych. Jej wielkość absolutna wynosi −4,55m.

System składa się z dwóch jasnych gwiazd okrążających wspólny środek masy w okresie ponad 1000 dni i trzeciej słabej gwiazdy, która obiega najjaśniejszy składnik w czasie około 6 dni.

Adara, podwójny układ gwiazd

Adara (Epsilon Canis Majoris, ε CMa) – druga co do jasności gwiazda w gwiazdozbiorze Wielkiego Psa, odległa od Słońca o około 405 lat świetlnych.

Tradycyjna nazwa gwiazdy, Adara, wywodzi się od arabskiego Al ʽAdhārā, co oznacza “panny”. Niegdyś oznaczała ona starożytny arabski asteryzm obejmujący też gwiazdy Wezen, Aludra i ο² CMa. Mimo oznaczenia literą Epsilon w systemie Bayera pod względem jasności jest drugą w Wielkim Psie i należy do 25 najjaśniejszych gwiazd nocnego nieba.

Kilka milionów lat temu, Adara była znacznie bliżej Słońca niż jest obecnie, przez co świeciła dużo jaśniej na nocnym niebie. Około 4,7 miliona lat temu, Adara była w odległości 34 lat świetlnych od Słońca, co czyniło ją najjaśniejszą gwiazdą na niebie o jasności obserwowalnej −3,99m. Od tamtej pory żadna inna gwiazda nie osiągnęła takiej jasności, żadna też nie będzie tak jasna w ciągu następnych pięciu milionów lat.

Adara jest gwiazdą podwójną. Dominujący składnik jest błękitnym, jasnym olbrzymem należącym do typu widmowego B. Jego temperatura to 21 900 K, w związku z czym emituje znaczną część promieniowania w ultrafiolecie; choć gwiazda wypromieniowuje łącznie 22 300 razy więcej energii niż Słońce, to w zakresie widzialnym jej jasność jest tylko 3500 razy większa niż jasność Słońca. Ma ona masę 11–12 razy większą niż Słońce i najprawdopodobniej zakończy życie jako supernowa. Jej promień to około 10,4 R☉.

Drugi składnik jest dużo słabszy i ginie w blasku większej gwiazdy. Jest od niej oddalony o 7,9 sekundy kątowej (pomiar z 2008 roku) i ma wielkość obserwowaną 7,5m; w literaturze istnieje rozbieżność co do ocen jej jasności, inne źródła podają mniejszą jasność: 9,3m. Prawdopodobnie jest to gwiazda typu A lub F. W przestrzeni dzieli ją co najmniej 900 jednostek astronomicznych od olbrzyma, a obieg wspólnego środka masy zajmuje co najmniej 7500 lat.

Regulus, serce Lwa

Regulus (Alfa Leonis, α Leo) – najjaśniejsza gwiazda w gwiazdozbiorze Lwa (wielkość gwiazdowa: +1,4m). Jest odległa od Słońca o 79 lat świetlnych i świeci 150 razy jaśniej niż Słońce. Jej wielkość absolutna to -0,57m.

Nazwa własna w znanej dziś formie Regulus została nadana tej gwieździe przez Mikołaja Kopernika. Wywodzi się ona z łaciny i znaczy “Mały Król”. Jest to tłumaczenie starożytnej nazwy stgr. Basiliskos, znanej z dzieła Almagest Ptolemeusza. Nazwa ta ma jeszcze dłuższą historię, gdyż już Babilończycy znali ją pod nazwą LUGAL, “Król”. Ze względu na położenie w gwiazdozbiorze gwiazda była też nazywana “sercem Lwa” (łac. Cor Leonis).

Gwiazda leży niemal dokładnie na ekliptyce, w związku z czym bywa regularnie zakrywana przez tarczę Księżyca. Regulus bywa również zakrywany przez planety, ponieważ jednak ich tarcze są dużo mniejsze od tarczy Księżyca, zjawiska takie są niezmiernie rzadkie. Współczesna astronomia odnotowała do tej pory tylko jedno: 7 lipca 1959 roku gwiazda została zasłonięta przez Wenus.

Regulus to białobłękitna gwiazda ciągu głównego lub podolbrzym, należący do typu widmowego B. Jej jasność w zakresie widzialnym jest 150 razy większa niż jasność Słońca. Gwiazda ta obraca się bardzo szybko wokół osi, wskutek czego ma znaczne spłaszczenie: promień równikowy, równy 4,3 R☉, jest o 32% większy niż promień biegunowy. Efektem spłaszczenia jest niejednorodna temperatura gwiazdy: bieguny, gdzie otoczka jądra mają temperaturę 15 400 K, podczas gdy równik ma temperaturę 10 200 K. Uwzględnienie tej niejednorodności pozwala obliczyć, że Regulus wypromieniowuje aż 360 razy więcej energii niż Słońce.

Gwiazda ma masę 3,4 razy większą niż Słońce i istnieje od około 250 milionów lat. Zbliża się do końca okresu syntezy wodoru w hel w jądrze.