Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w spotkaniu „Astronomia na progu Wszechświata”! Frekwencja naprawdę dopisała, co jest dla mnie ogromną radością i najlepszym dowodem na to, że ciekawość kosmosu ma się świetnie.
Mam nadzieję, że wydarzenie było dla Was inspirujące, że rozbudziło wyobraźnię i zostawiło apetyt na więcej – bo astronomia to nauka, w której każde odkrycie prowadzi do kolejnych pytań. Oby to spotkanie stało się dla części z Was początkiem głębszej przygody z poznawaniem Wszechświata: przez obserwacje nieba, lektury, rozmowy i własne poszukiwania.
Jeszcze raz dziękuję za obecność, zaangażowanie i świetną atmosferę. Do zobaczenia pod gwiazdami. 🌌
„Na progu Wszechświata” to książka stworzona z myślą o osobach, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z astronomią. Jeśli patrzenie w nocne niebo wywołuje w Tobie dreszcz ciekawości, ale nie wiesz jeszcze, od czego zacząć — ta publikacja poprowadzi Cię krok po kroku.
W środku znajdziesz przystępne porady, omówienie sprzętu, wskazówki dotyczące jego wyboru oraz praktyczne wprowadzenie w świat amatorskich obserwacji. To przewodnik, który pozwala wejść w astronomię bez stresu, bez chaosu i bez technicznego żargonu. Po prostu — pomaga zacząć patrzeć w gwiazdy świadomie.
Nakład jest bardzo mały, więc warto złapać egzemplarz, zanim zniknie.
Dziękuję wszystkim, dzięki którym ta książka mogła powstać i ujrzeć światło dzienne. Szczególne ukłony kieruję do patronek i patronów z patronite.pl — Wasze wsparcie naprawdę robi różnicę.
Moje artykuły związane w szeroko pojętą tematyką astronomiczną ukazywać się będą na Onet.pl.
Pierwszy materiał poświęciłem astronomii jako nauce, która dziś mimo swojej popularności wśród wielu osób w różnym wieku, jest marginalizowana i pomijana w programach szkolnych czy zainteresowaniu instytucji kształtujących i organizujących czas wolny pośród mieszkańców wielu miejscowości.
Kolejne linki do publikacji będą uzupełniane w tym wpisie wraz z ich publikacja na łamach onet.pl.
Będę się starał, aby publikacje były regularne jeśli tylko czas i obowiązki na to pozwolą.
3 kwietnia 2025 roku mija dokładnie sto lat od momentu, gdy polski astronom Lucjan Orkisz odkrył kometę C/1925 G1, znaną również jako kometa Orkisza.To wydarzenie było kamieniem milowym w historii polskiej astronomii, ponieważ była to pierwsza kometa oficjalnie uznana za odkrytą przez Polaka.
Odkrycie komety
Lucjan Orkisz, pracując w Stacji Obserwacyjnej na Łysinie (obecnie Lubomir) w Beskidzie Wyspowym, 3 kwietnia 1925 roku, podczas testowania nowo zakupionej lunety Merza o aperturze 115 mm, dostrzegł w gwiazdozbiorze Pegaza obiekt przypominający słabą mgławicę o jasności około 8 magnitudo.Po weryfikacji w katalogach mgławic zdał sobie sprawę, że odkrył nieznany wcześniej obiekt – kometę.
Kim był Lucjan Orkisz?
Lucjan Józef Orkisz urodził się w grudniu 1899 roku w Krakowie.Po ukończeniu Gimnazjum św. Anny w 1918 roku, rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.Pod koniec 1920 roku rozpoczął pracę w Obserwatorium Astronomicznym UJ, gdzie początkowo zajmował się obserwacjami meteorologicznymi.W 1924 roku powierzono mu kierownictwo stacji obserwacyjnej na Łysinie, gdzie rok później dokonał swojego przełomowego odkrycia.
Znaczenie odkrycia
Odkrycie komety C/1925 G1 (Orkisz) było przełomowe z kilku powodów:
Pierwsza polska kometa: Była to pierwsza kometa odkryta przez polskiego astronoma, co podkreślało rosnącą rolę Polski w międzynarodowej społeczności naukowej.
Badania naukowe: Orkisz poświęcił wiele lat na badanie trajektorii i charakterystyki tej komety, co zaowocowało obroną pracy doktorskiej pt. “Die definitive Bahn des Kometen 1925 I (Orkisz)” w 1931 roku.
Dziedzictwo odkrycia
Odkrycie Lucjana Orkisza było inspiracją dla kolejnych pokoleń polskich astronomów.Jego praca w trudnych warunkach stacji na Łysinie (dziś Lubomir) pokazuje, jak determinacja i pasja mogą prowadzić do znaczących osiągnięć naukowych.Dziś, w setną rocznicę tego wydarzenia, warto pamiętać o wkładzie Orkisza w rozwój polskiej astronomii i jego pionierskim odkryciu, które na zawsze zapisało się w historii nauki.