Astronomowie obserwują osieroconą protogwiazdę

Astronomowie przeprowadzili imponujący zestaw obserwacji na wielu długościach fal tego samego układu, nazwanego kompleksem HH 24. W tym kompleksie znajdują się gwiazdy w trakcie narodzin i skutki ich gwałtownych interakcji między sobą, w tym wyrzucenie jednego z rodzeństwa. W sumie astronomowie wykorzystali sześć teleskopów do przeprowadzenia tych obserwacji, w tym Kosmiczny Teleskop Hubble’a, Bardzo Duży Układ i teleskop ALMA. Dzięki połączonej mocy wszystkich długości fal obserwacyjnych astronomowie mogli złożyć kompleksowy obraz kompleksu HH 24.

Rdzeniem kompleksu HH 24 jest gęsta chmura gazu i pyłu, w której znajduje się co najmniej siedem znanych obiektów. Obiekty te są małe, gorące i gęste, ale jeszcze nie osiągnęły etapu , w którym mogą łączyć wodór w swoich jądrach i stać się prawdziwymi gwiazdami. Jednak wydaje się, że ktoś znajduje się na skraju tego limitu i stanie się gwiazdą praktycznie każdego dnia. Ten nowy system siedmiu gwiazd nie jest jednak stabilny. Ze względu na swoje masy i orbity, są one skazane na gwałtowne interakcje ze sobą. W rzeczywistości astronomowie złapali jeden taki wyrzut na gorącym uczynku. Wyrzucony obiekt to niewiarygodnie mała protogwiazda, prawie na tyle mała, że ​​można ją uznać za brązowego karła. Obecnie oddala się od jądra układu protogwiazdowego z prędkością około 25 km/s, co oznacza, że ​​został osierocony około 5800 lat temu. W ciągu następnych kilku tysięcy lat prawdopodobnie dołączy do niego przynajmniej część jego rodzeństwa.

Wszelkiego rodzaju protogwiazdy są niezwykle gwałtowne podczas formowania. Materia wiruje w dół na protogwiazdy, budując ich masę, ale gdy protogwiazdy się nagrzewają, wchodzą w interakcję z tym samym otoczeniem. Ruch gazu i pyłu może tworzyć niezwykle silne pola elektryczne i magnetyczne. Pola te kierują następnie część gazu wokół gwiazdy, tworząc dżety . Podobny proces zachodzi wokół supermasywnych czarnych dziur, ale na znacznie większą skalę. W przypadku kompleksu HH 24 astronomowie zaobserwowali pięć cienkich, wąskich dżetów emanujących z centralnego jądra. Dżety te są otoczone liniami pola magnetycznego, które nadają im kształt. Wszystkie razem dżety rozciągają się na co najmniej pięć lat świetlnych od jądra.

Pośród całej tej przemocy jest też nadzieja dla planet. Astronomowie zaobserwowali małe dyski protoplanetarne wokół pięciu gwiazd, niektóre z nich z przerwami, co sugeruje obecność młodych formujących się planet. Jeśli te gwiazdy przetrwają gwałtowne interakcje, którym będą musiały stawić czoła w ciągu następnych kilku tysięcy lat, planety te mogą pozostać związane ze swoimi gwiazdami macierzystymi.

______________________
Spodobał Ci się wpis ? To postaw kawę


Zostań Patronem !

_______________________
Informacje bezpośrednio na Twoją skrzynkę mailową